Zwierzaki na urlopie

Mamy pełnię sezonu urlopowego... Trzeba podjąć istotne decyzje: dokąd pojedziemy, jaki środek transportu wybrać oraz czy możemy ( i chcemy) spędzić ten czas razem z naszym pupilem. Jeśli z różnym względów zdecydujemy wyjechać sami, rodzi się kolejny dylemat– gdzie i pod czyją opieką go zostawić?

Z myślą o wszystkich urlopowiczach postanowiliśmy stworzyć mini serię artykułów o wypoczynku z psem, choć nie tylko - coraz więcej osób na wakacje zabiera np. koty.

W poniższej – pierwszej części – pomożemy przygotować się do wspólnego wyjazdu. W kolejnych przedstawimy miejsca przyjazne zwierzakom, czyli podpowiemy gdzie wyjechać oraz doradzimy jak wybrać odpowiednie miejsce dla pupili, których nie możemy zabrać ze sobą.

Ruszamy w podróż...

            ...ale zanim  wyruszymy musimy do niej przygotować siebie i pupila.

            Najważniejsze o czym musimy pamiętać, niezależnie od tego gdzie wyjeżdżamy to bezpieczeństwo. Zaczipujcie swojego zwierzaka, przyczepcie do obroży adresatkę z waszym aktualnym nr telefonu oraz informację o posiadaniu przez zwierzę czipa. W przypadku zgubienia się zwierzaka, osobie, która go znajdzie będzie o wiele łatwiej Was odnaleźć. Zaczipować psa lub kota można w większości lecznic weterynaryjnych,  np. w Warszawie prowadzona jest akcja bezpłatnego czipowania. Sprawdźcie czy w waszych miastach urząd partycypuje w tych kosztach. Jeśli nie - musicie liczyć się z wydatkiem rzędu 50-100 zł.

            Kolejnym z niebezpieczeństw, które podstępnie czyha na nas i nasze czworonogi są kleszcze, ale także osy, pszczoły, komary,... Zwłaszcza o ochronę przed kleszczami musimy się zatroszczyć, gdyż ich ugryzienie wywołuje wiele chorób, w tym bardzo groźną dla psów Babeszjozę. Na rynku dostępnych jest wiele preparatów, po rożnymi postaciami takimi jak obroże, spraye oraz zakraplacze (tzw. spot-on). Przy wyborze preparatu pamiętajcie, aby wziąć pod uwagę nie tylko wygodę, ale także, że przed i po zabezpieczeniu bezpośrednio na skórę, pies, aby środek działał, nie może się jedną, a nawet dwie doby kąpać. Także w większość dostępnych na rynku obroży psy nie powinny zażywać kąpieli, choć jedna z firm wprowadziła na rynek obrożę, która nie traci swoich właściwości przy kontakcie z wodą, i taką warto wziąć pod uwagę gdy planujemy wypoczynek nad wodą.

            Żaden, nawet najlepszy preparat nie zabezpiecza w 100%.  Konieczne jest obejrzenie skóry po każdym spacerze, lub przynajmniej raz dziennie. Gdy znajdziemy kleszcza należy go usunąć. Pamiętajcie jednak, aby niczym go nie smarować, nie natłuszczać. Kleszcza należy wyjąć przy pomocy pęsetki, szybkim, zdecydowanym ruchem, wykręcając w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegarka. Można użyć także dostępnych w sklepach zoologicznych plastikowych haczyków, pętelek (z wyglądu są podobne do długopisu), jak i sprzedawanych w aptekach pompek. Niezależnie który ze sposobów wybierzecie sprawdźcie czy cały kleszcz został usunięty oraz przez kilka kolejnych dni obserwujcie to miejsce. Jeśli pojawi się rumień – jak najszybciej udajcie się do weterynarza. I to jest kolejna kwestia o którą warto się zatroszczyć. Przed wyjazdem sprawdźcie, gdzie w okolicy waszego wypoczynku znajduje się klinika weterynaryjna.  Życzę wam aby pomoc medyczna nie okazała się potrzebna, ale na wszelki wypadek...

            Oprócz przyrządu do usuwania kleszczy, w psiej apteczce powinny się znaleźć: bandaż, gaziki, plaster (bez opatrunku), płyn do przemywania oczu i uszu, rękawiczki gumowe, przydatna przy dolegliwościach żołądkowych No-spa oraz przy poparzeniach np. Bepanthen lub Panthenol. Nie zapomnijcie także o książeczce zdrowia.

            Co jeszcze trzeba zabrać aby wakacje naszego pupila była dla niego przyjemne? Pamiętajcie o odpowiedniej ilości karmy, którą pies je na co dzień. Gdy jej zabraknie, nie zawsze będzie możliwość uzupełnienia zapasów. Poza tym zmiana karmy połączona ze stresem związanym z podróżą oraz zmianą otoczenia nie jest dobrym pomysłem i może skończyć się np.: problemami żołądkowymi lub brakiem apetytu. Na wypadek zgubienia lub zniszczenia dobrze także zabrać dodatkową obroże i smycz. Należy także zabrać znane psu przedmioty, które przesiąknięte są jego zapachem: ulubiony kocyk, posłanie (transporterek) oraz 2-3 zabawki. Na czas podróży zaopatrzcie się koniecznie w wodę do picia i kilka smakołyków, którymi możecie zająć uwagę zwierzaka lub nagrodzić go za spokojne zachowanie.

            Wszystko przygotowane, spakowane... czas wyruszyć w podróż.

Pamiętajcie aby nie karmić zwierzaków przynajmniej 3 godz. przed wyjazdem, a te które gorzej znoszą podróż w ogóle nie powinny dostać jedzenia w dniu wyjazdu. Psom z chorobą lokomocyjną można podać środek zapobiegający nudnościom i wymiotom. Poradźcie się swojego lekarza weterynarii, który z preparatów będzie najlepszy dla waszego psa. Koty praktycznie nie mają takich problemów.

            Niezależnie w jaki sposób dotrzecie na urlop musicie zadbać o to aby podróż nie była dla  pupila zaskoczeniem i stresem. Należy go zapoznać z zapachem i odgłosami wybranego środka transportu. Zważywszy na to, że podróż trwa najczęściej kilka, a nawet kilkanaście godzin, musicie  zwierzaka do niej przygotować.

            Oczywiście najłatwiej jest z własnym samochodem – przyzwyczajajcie psa do jazdy, budujcie związane z nią pozytywne skojarzenia. Należy zacząć od zapoznania się zwierzaka z autem, obwąchania go a następnie wyruszajcie na coraz dłuższe wycieczki. I niech tą będą wycieczki w przyjemne miejsca takie jak las, park, a nie tylko na szczepienia do weterynarza.

Przewożenie psa lub kota powinno być także bezpieczne i wygodne dla wszystkich pasażerów. Kota lub małego psa najlepiej jest umieścić w transporterku, przymocowanym pasami, aby nie przesuwał się w czasie jazdy. Oprócz bezpieczeństwa zapewniają one także względny spokój i odcięcie od bodźców, co pozwala na wyciszenie i spokojniejszą podróż. Duże psy najlepiej przewozić na tylnej kanapie lub ewentualne w autach typu kombi - w bagażniku. Dobrym rozwiązaniem są maty, które mocując do zagłówków, umieszczamy w aucie – chronią one nie tylko psa np. przed zsunięciem się z kanapy, ale i tapicerkę samochodu przed pazurkami i brudem. Pamiętajcie też aby założyć psu szelki i przypiąć go psami bezpieczeństwa. Szelki „samochodowe” mają zwiększoną i dodatkowo wzmocnioną powierzchnię na którą przy hamowaniu, szarpnięciu wzmożony jest nacisk. Do kompletu są krótkie smycze, z jednej strony zakończone mocnym karabińczykiem, który przypinamy do szelek, drugi zaś koniec wpina się to samo miejsce, gdzie pasy bezpieczeństwa. Smycz ta powinna być na tyle długa, aby pies mógł obrócić się i położyć. Co ok. 3 godz. należy robić przerwy, krótkie postoje aby pies mógł wyjść, załatwić się i napić wody.

            Przy podróży pociągiem lub autokarem (PKS-em) także powinniśmy psa zapoznać z pojazdem. Zabierzcie go na dworzec, pozwólcie obwąchać otoczenie i poznać wszystkie bodźce napływające z nowego miejsca. Jeśli możecie, wybierzcie się na początku w krótką podróż, trwającą np. kilkanaście minut. Jeśli pies jest niespokojny, lękliwy przyzwyczajanie potrwa dłużej i na pewno jedna próbna podróż nie wystarczy.

            Przy podróży tzw. PKS-em możecie napotkać więcej problemów. Sprawdźcie dokładnie  regulamin przewozu wybranego przewoźnika, ponieważ w większości z nich widnieje zakaz przewozu  nawet małych zwierząt. Wyjątkiem bywają psy będące przewodnikami osób niewidomych lub niepełnosprawnych.

            Podróż pociągiem powinna być łatwiejsza. W Polsce mamy kilku przewoźników kolejowych. Każdy z nich posiada swój oddzielny regulamin, jednak zasady przewozu zwierząt są bardzo podobne (przeczytałam wszystkie). Ogólne zasady brzmią następująco: jedna osoba może przewozić jednego psa, małe zwierze powinno być umieszczone w transporterze i za tak przewożone nie pobiera się opłaty, większe psy powinny być trzymane na smyczy i mieć założony kaganiec, zwierząt nie można umieszczać na siedzeniach i nie mogą być uciążliwe dla współpasażerów. W przypadku czyjejś skargi i braku zgody na dzielenie przedziału z waszym pupilem należy przesiąść się w miejsce wskazane przez obsługę pociągu. Zgodna pasażerów nie jest wymagana w wagonach bez przedziałów oraz w przedziałach wyznaczonych dla podróżnych z większym bagażem. Bilet dla psa kosztuje od 2,00 zł. (Koleje Śląskie) do 15,20 zł. (PKP INTERCITY), część z przewoźników nie pobiera żadnych dodatkowych opłat. W wagonie sypialnym (PKP INTERCITY) zwierzę możemy przewieźć tylko przy wykupieniu całego przedziału. Powyższe obostrzenia nie dotyczą psów przewodników.

            Podróż poza granice naszego kraju wymaga oprócz czipa także paszportu zwierzęcia, koszt jego wyrobienia to ok. 50,00 zł.  Wymóg ten dotyczy wszystkich państw, ale każdy kraj ma swoje odrębne przepisy weterynaryjne, dotyczące wwozu zwierząt z którymi koniecznie trzeba się zapoznać. Przykładem jest Wielka Brytania, gdzie transport lotniczy zwierząt dopuszczony jest jedynie drogą cargo.

            Cześć z przewoźników lotniczych nie zabiera zwierząt, głównie są to tzw. tanie linie lotnicze, np. Ryanair oraz Wizz Air ( zakaz nie dotyczy psów przewodników osób niewidomych). Zwierzę, w zależności od jego wagi (wraz z transporterem) można przewieźć na pokładzie samolotu lub w luku bagażowym. Każda z linii lotniczych stosuje swój wewnętrzny regulamin, ale najczęściej maksymalna dopuszczalna waga zwierzaka na pokładzie waha się w granicach 8-9 kg. Waga i wymiary transportera uzależnione są także od typu samolotu, którym będzie odbywał się lot.

 

            Podsumowując pierwszą część naszego cyklu... pamiętajcie, że niezależnie gdzie jedziecie, urlop ma być przyjemnością. Więc – miłego urlopu :-)

           

            Zachęcamy do dzielenia się waszymi doświadczeniami. Jeśli nie jesteście pewni jak wasz zwierzak zniesie podróż, czy jest do niej dobrze przygotowany i potrzebujecie pomocy zoopsychologa – zapraszam do kontaktu.

                                                                                                         Julia Branderska

                                                                                                         zoopsycholog, trener psów

(zdjęcie pochodzi ze strony www.jedz-bezpiecznie.pl)